Bartosz Kwiatkowski trenował drużynę amatorską od siedmiu lat. Każdy mecz analizował ręcznie - notatki, wideo, arkusze kalkulacyjne. Zajmowało mu to około czterech godzin tygodniowo.
Problem, który go zatrzymywał
Dane były, ale wnioski przychodziły za późno. Zanim przygotował raport, drużyna już trenowała kolejny tydzień bez konkretnych wskazówek.
Co zmienił krok po kroku
- Zaczął nagrywać mecze telefonem z ustalonym kątem kamery
- Wgrywał nagrania do narzędzia Hudl, które automatycznie taguje zdarzenia
- Eksportował dane do arkusza i używał prostego modelu w ChatGPT do interpretacji wzorców
Pierwsze dwa tygodnie były nieporadne. Model dawał ogólne odpowiedzi, bo pytania były zbyt szerokie. Bartosz nauczył się zadawać konkretne pytania - o konkretnego zawodnika, konkretną sytuację.
Co się zmieniło po sześciu tygodniach
Czas analizy spadł do 45 minut. Zawodnicy dostawali feedback przed kolejnym treningiem, nie po nim.
Bartosz Kwiatkowski, trener amatorski, Gdańsk - Nie oczekiwałem cudów. Chciałem po prostu przestać tracić czas na rzeczy, które komputer robi lepiej.
Wyniki meczowe nie zmieniły się dramatycznie. Ale jakość rozmów po treningu - tak.